Mapa Kevin mapa...
Idę szpitalnym korytarzem lekarze i pielęgniarki biegną do jednej sali podeszłam tam żeby zobaczyć co się dzieje na krześle przed salą widzę płaczącą Cat i Meg Bella siedziała cicho z spuszczoną głową obróciłam się i za szybką zauważyłam mnie leżącą i przypiętą do mnóstwa kabelków, wokół mojego ciała biegało dużo lekarzy jak i pielęgniarek stałam tam i przyglądałam się jak próbują przywrócić mnie do życia. Nagle obok mnie znikąd pojawiła się moja mama
-kochanie czemu to zrobiłaś? nie możesz zostawić małej Belli!-powiedziała
-Mama? przepraszam ale to wszystko mnie przerasta tak bardzo za wami tęsknie!-mówiłam przez łzy-czemu wy a nie ja to ja powinnam była zginąć nie wy!-krzyczałam
-oh kochanie nie możesz tak mówić tak po prostu miało być taki był plan skarbie to ty miałaś przeżyć z tatą kazaliśmy ci uciekać bo nie mogłaś zginąć musisz opiekować się Bellą kochanie musisz wrócić do żywych a my z tatą będziemy waszymi aniołami stróżami mszę już iść słoneczko-powiedziała spokojnie i mnie przytuliła-do zobaczenia słońce kiedyś jeszcze się spotkamy- i zniknęła
-błagam wróć mamo! wróć potrzebuję cie!
*
Próbowałam otworzyć oczy ale światło było za jasne po drugiej próbie wreszcie otworzyłam oczy na początku wszystko było zamazane ale wszystko wreszcie wróciło do normy.Rozglądając sie zauważyłam że byłam sama w sali -pewnie poszli do domu-pomyślałam.Szybko zamknęłam oczy widząc Justina i Harry'ego
- Stary patrz co takiego narobiłeś-mruknął rozbawiony Harry
-To nie moja kurwa wina-warknął Bieber
-musimy ją stąd zabrać dopóki śpi to nie będzie z nią problemu-dodał Harry
-dobra- dodał i podszedł by odpiąć wszystkie kabelki które były do mnie przypięte
-Delikatniej kurwa bo się obudzi!-warknął Bieber
zaczęłam panikować co oni chcą zemną zrobić błagam nie dotykaj mnie proszę nie dotykaj mnie-krzyczałam w myślach
-o kurwa patrz-krzyknął szeptem Harry-ona jest bez stanika-dodał podnieconym głosem
-ogarnij swoje hormony styles-powiedział Justin z małym chichotem
-oj przyznaj gdyby mnie by tu nie było już dawno byś ją obmacał wszerz i wzdłuż-odparł
-może- mruknął-dobra sprawdź czy nikt nie idzie ja wezmę ją na plecy-powiedział jus
-ok-nikt nie idzie sprężaj dupę mendo-odparł Styles
-w domu sie policzymy kutasie-warknął jus
Nie wytrzymałam i zaczęłam sie wyrywać i drzeć żeby mnie puścił
-zamknij tę małą kurwę-wysyczał przez zęby Justin Harry od razu go posłuchał i przyłożył mi coś do ust zapach drażnił mój nos a powieki zaczęły robić się ciężkie a mi strasznie zachciało się spać
*
Obudziłam się w jakimś obskurnym miejscu bez żadnych okien to była raczej piwnica było strasznie zimno a moje ręce były przykute kajdankami do rury cała się trzęsłam nie tylko z zimna ale też ze strachu przed tym co dalej ze mną będzie gdy tak rozmyślałam usłyszałam przekręcanie klucza w zamku przysunęłam się bardziej do ściany-No kochanie wreszcie się obudziłaś-powiedział jakiś muskularny koleś zdecydowanie spędził za dużo czasu na siłce-czas cię wypróbować-dodał z chytrym uśmiechem spojrzałam na niego z obrzydzeniem. On zaczął do mnie podchodzić a zanim weszli Justin Harry i jakiś chłopak. Nim się zorientowałam ten muskularny dupek stał nade mną złapał za skrawek mojej koszuli szpitalnej i zerwał ją ze mnie miałam na sobie jedynie dolną część bielizny.Ten oblech patrzył na mnie z pożądaniem i rozpinał mi kajdanki kiedy moje ręce były wolne od razu zasłoniłam piersi przed jego łapczywym wzrokiem
-nie zabierz te rączki malutka-cmoknął na mnie-nie masz się czego wstydzić-powiedział po czym wyszarpał moje ręce i związał nad głową szarpałam się i wyrywałam ale to nic nie pomogło byłam bez silna
-spierdalaj kutasie-splunęłam mu w twarz
-Oj źle zrobiłaś suko-pokręcił głową i otarł moją ślinę z swojej twarzy i spoliczkował mnie tak mocno że poczułam jak leci mi krew z nosa ale to nie był koniec wepchnął swoje ręce pod moje majtki i zaczął dotykać mnie po czułym miejscu krzyczałam kopałam go i prosiłam żeby przestał on się tylko śmiał
-dobra spokojnie żartowałem-wybuchł śmiechem-chłopaki podejdźcie tu i zobaczcie co ona ma na plecach-rozkazał i przewrócił mnie na plecy
-co to kuźwa-spytał blondyn
-mapa Kevin mapa, która zaprowadzi nas do dużej sumy pieniędzy-powiedział muskularny
-dzięki temu co ona ma na plecach znajdziemy to czego szukaliśmy przez cały ten czas-dodał
-weźmy ją na górę-powiedział Harry po czym ściągną swoją koszulkę i podał mi ją-nakładaj tam na górze jest jeszcze trzech napalonych chłopaków-dodał rozbawiony moją miną a ja nałożyłam koszulkę loczka Justin złapał moje ramię i pociągnął mnie na górę szłam ze spuszczoną głową i patrzyłam na ziemie
*
Justin zaprowadził mnie do innego pokoju było w nim mnóstwo luster była to raczej sala do tańca to coś co kocham robić tańczę odkąd byłam małą dziewczynką taniec to moja pasja nikt o tym nie wie oprócz mamy pamiętam jak była ze mnie dumna kiedy dostałam pierwszy medal za najlepiej zatańczoną wersję słoneczka nawet nie poczułam kiedy łzy zaczęły lecieć po mojej bladej twarzy obróciłam się byłam sama na sali postanowiłam to wykorzystać i włączyć odtwarzacz który stał na półce podeszłam do niego i włączyłam Listen-beyonce i zaczęłam tańczyć balet zatraciłam się w tańcu i nie zauważyłam jak ktoś wszedł do pomieszczenia...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej no i kolejny rozdział ♥ mam na dzieje że się podoba :)
-jeśli przeczytałeś/łaś zostaw komentarz :*







